Jak to z choinką było… Podłaźnik, diduch i choinka

    

        Początkowo w Wigilię domy dekorowano gałęziami drzew iglastych, wiecznie zielone miały być symbolem życia. Później ozdobioną gałąź lub czub jodły, sosny czy świerka, tzw. podłaźnik, jutkę, sad rajski lub drzewko rajskie, wieszano u powały (sufitu). Robił to zawsze gospodarz. Podłaźnik miał zapewnić domowi powodzenie i urodzaj. W kącie izby ustawiano snop zboża ostatni przywieziony z pola, tzw. diduch, albo też w każdym kącie cztery snopy z każdego rodzaju zboża (pszenicy, żyta, jęczmienia i owsa). Snop dekorowano orzechami, jabłkami i ozdobami z ciasta i papieru, a pochodzące z niego ziarno było używane do pierwszego siewu. Choć wydaje się to zwyczajem tylko ludowym, był to zwyczaj praktykowany także w dworach szlacheckich, a nawet w magnackich pałacach.

 

Na przełomie XVIII i XIX w. wraz z napływem mieszczan niemieckich pojawiły się choinki (nazywane w Galicji drzewkami), które zastąpiły snopy i podłaźniki. Początkowo wieszano na choince tylko jabłka – symbol poznania dobra i zła . Potem pojawiły się ozdoby choinkowe robione w domach z papieru, słomy, zawijano w sreberka orzechy, wieszano pierniki i cukierki.

W trakcie zajęć literacko-plastycznych uczniowie oddziałów Oa i Ob poznali krótką historię „Jak to z choinką było…” oraz wykonywali ozdoby choinkowe.

 

 

Praca przy ozdobach.

 

Wspólne ubieranie choinki.

 

Choinka i ozdoby w wykonaniu uczniów z oddziałów Oa i Ob.

 

Nauczyciel bibliotekarz:

Kłębczyk M.

Wychowawcy oddziałów Oa i Ob:

Ptak A., Dobosz U.

 

Odsłony: 138